Wydaje się, że życie gwiazd to nieustanne pasmo sukcesów, blasku fleszy i czerwonych dywanów. Jednak rzeczywistość bywa znacznie bardziej przyziemna, a samotność dopada nawet najjaśniejsze postacie sceny muzycznej. Monika Liu, litewska ikona stylu znana z Eurowizji, postanowiła przerwać milczenie w kwestii, która dotyka wielu z nas.
Dlaczego czas na zmiany nadszedł właśnie teraz
W najnowszej rozmowie artystka przyznała, że zmęczyło ją bycie "Zosią Samosią". Choć niezależność jest w cenie, powroty do pustego domu po wielkich koncertach przestały dawać jej satysfakcję. W mojej praktyce obserwacyjnej widzę to często: sukces zawodowy bez możliwości dzielenia go z kimś bliskim szybko traci smak.
Monika postawiła na szczerość, która rzadko gości w kolorowych magazynach:
- Dosyć samotnego podróżowania i jedzenia kolacji w pojedynkę.
- Pragnienie opieki nad kimś i wspólnego celebrowania codzienności.
- Walka z własnymi przekonaniami na temat rodziny i przyszłości.
Koniec z kultową fryzurą "na miskę"
Metamorfoza Moniki to nie tylko wnętrze. Pamiętacie jej charakterystyczne cięcie, które zachwyciło Europę? Okazuje się, że fryzura była tarczą. Artystka wyznała, że po rozstaniu kilka lat temu poczuła silną potrzebę powrotu do kobiecości w tradycyjnym wydaniu.

Teraz stawia na naturalność i zapuszcza włosy. To ważna lekcja dla każdej kobiety: wygląd powinien ewoluować razem z naszymi emocjami, a nie być więzieniem stworzonym na potrzeby wizerunku.
Zasada "nie-szukania", która naprawdę działa
Być może najbardziej uderzającym wyznaniem Moniki jest jej podejście do randkowania. Artystka zauważyła ciekawą zależność, którą można porównać do mechanizmu działania Wi-Fi w kawiarniach w Warszawie czy Krakowie – kiedy desperacko szukasz sygnału, on znika, a gdy odpuścisz, łączy się sam.
"Kiedy ich szukam, nie przychodzą. A kiedy przestaję, pojawiają się ciekawe opcje" – śmieje się piosenkarka, potwierdzając, że obecnie znów chodzi na randki i daje szansę "losowi na loterii".
Prosty trik na odświeżenie wizerunku
Zamiast rewolucji w szafie, Monika i prowadzące podcast "ELLE Pokalbiai" sugerują skupienie się na detalach. W tym sezonie królują dynamiczne wzory. Jeśli nie masz odwagi na panterkę, postaw na etui do telefonu z motywem krowich łat lub wężowej skóry. To mały akcent, który potrafi całkowicie zmienić charakter stylizacji, nie wymagając wydawania fortuny w lokalnych butikach.
A Wy jak oceniacie podejście Moniki? Czy wierzycie, że miłość przychodzi dopiero wtedy, gdy przestajemy na nią intensywnie czekać, czy jednak warto brać sprawy w swoje ręce?