Polscy przedsiębiorcy właśnie obudzili się w nowej, brutalnej rzeczywistości podatkowej, która wywraca do góry nogami budżety na firmowe floty. Od początku 2026 roku fiskus zaczął drastycznie karać tych, którzy kurczowo trzymają się „diesla” lub benzyny, promując wyłącznie zeroemisyjność. Ale powód tej zmiany jest znacznie głębszy niż tylko ekologia.

Nowa pułapka na przedsiębiorców: Limity CO2 uderzają po kieszeni

W lutym 2026 roku w salonach samochodowych w Polsce, od Warszawy po Wrocław, panuje dziwna cisza przy biurkach handlowców oferujących klasyczne napędy. To efekt nowych przepisów o amortyzacji, które są bezpośrednio sprzężone z emisją CO2. Jeśli Twoje auto firmowe „kopci”, przygotuj się na to, że większość kosztów zakupu sfinansujesz z własnej kieszeni, a nie z podatków.

Państwo wytyczyło wyraźną granicę finansową, której przekroczenie oznacza finansowy ból. W przypadku aut spalinowych, które emitują powyżej 50 g CO2/km, limit odpisu spadł do śmiesznych 100 000 zł. Biorąc pod uwagę obecne ceny rynkowe, oznacza to, że kupując przyzwoitego SUV-a w salonie typu Pekao Leasing czy mLeasing, tracisz możliwość wrzucenia w koszty ogromnej części jego wartości.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy postawisz na prąd. Tutaj państwo otwiera portfel szeroko. Poniżej zestawienie, które pokazuje, jak bardzo nie opłaca się już „tradycja”:

Rodzaj napędu Emisja CO2 Limit amortyzacji (PLN) Opłacalność w 2026
Elektryczne / Wodór 0 g/km 225 000 zł Bardzo wysoka
Hybrydy Plug-in do 50 g/km 150 000 zł Średnia
Benzyna / Diesel / Hybryda powyżej 50 g/km 100 000 zł Bardzo niska
Pro Tip: Wiele firm próbuje ratować się najmem długoterminowym, gdzie zasady odliczania rat są jeszcze nieco bardziej liberalne niż przy klasycznym leasingu operacyjnym, ale Bruksela już zapowiada uszczelnienie tej luki do końca roku.

Dlaczego 20% firm uciekło w „ostatni taniec” spalinówek?

Zjawisko, które obserwowaliśmy pod koniec 2025 roku, można nazwać zakupową gorączką. Przedsiębiorcy masowo ruszyli do salonów, by zarejestrować auta spalinowe jeszcze na starych zasadach. Statystyki pokazują, że w samym grudniu sprzedano firmom ponad 100 000 pojazdów. To tak, jakby co czwarta firma w Polsce kupiła auto tego samego dnia.

I choć udało im się „zaklepać” stare limity, to tylko rozwiązanie tymczasowe. Nowe przepisy uderzają też w koszty eksploatacji. Rosnące opłaty drogowe w ramach systemu e-TOLL dla aut o wyższej emisji sprawiają, że taniej jest serwisować drogie auto elektryczne niż „taniego” diesla.

Plan z Brukseli: „Zielona flota” to nie wybór, to przymus

Komisja Europejska nie bawi się już w dyplomację. Projekt „Greening Corporate Fleets” (Zielona Flota Korporacyjna) ma jeden cel: do 2030 roku większość aut firmowych w Polsce musi być zeroemisyjna. Obecnie w naszym kraju udział „elektryków” w rejestracjach to około 8%. Bruksela chce, by za cztery lata było to 50%.

Dla małego przedsiębiorcy z Radomia czy Białegostoku oznacza to konieczność inwestycji w infrastrukturę. To nie tylko zakup auta, to zmiana myślenia o logistyce. Najtrudniejsza sytuacja czeka branżę transportową.

Koniec aut spalinowych w firmach: Nowe limity odpisów od 2026 - image 1

W 2026 r. we Francji firmy już teraz płacą potężne kary za każdy brakujący samochód elektryczny w puli powyżej określonego tonażu. Polska idzie tą samą drogą. System kar jest tak skonstruowany, że bardziej opłaca się rata za Teslę czy elektrycznego Forda e-Transita niż płacenie podatku „od emisji”.

Na co musisz uważać przy zmianie floty w 2026 roku?

  • Dostępność stacji ładowania: Sprawdź mapę punktów w Twojej okolicy przed podpisaniem umowy.
  • Wartość rezydualna: Auta spalinowe tracą na wartości szybciej niż kiedykolwiek, bo nikt nie chce ich odkupić jako „używek firmowych”.
  • Dotacje z NFOŚiGW: Program „Mój Elektryk” w 2026 roku zyskał nowe środki, ale tylko dla tych, którzy złoŜą wnioski online w pierwszym kwartale.
  • Zasięg rzeczywisty: Zimą w Polsce zasięg spada o 25%, co musisz uwzględnić w planowaniu tras kurierskich.
  • Audyt energetyczny: Czy instalacja w Twojej firmie wytrzyma jednoczesne ładowanie 3 samochodów?

Sektor transportu ciężkiego: Pomiędzy młotem a kowadłem

Sytuacja z ciężarówkami powyżej 3,5 tony jest dramatyczna. O ile w kategorii aut osobowych wybór jest duży, o tyle elektryczny transport ciężki w Polsce kuleje. Główny problem to nie brak chęci, ale brak ładowarek o mocy powyżej 350 kW na kluczowych trasach jak A2 czy A4.

Zaskakujący fakt: Według ostatnich analiz branżowych, brak odpowiedniej liczby szybkich ładowarek dla ciężarówek może kosztować polską gospodarkę nawet 2% PKB w skali roku z powodu opóźnień w logistyce.

Przewoźnicy alarmują: nowe podatki wymuszają wymianę składów, ale fizycznie nie ma ich gdzie ładować podczas obowiązkowych przerw kierowców. To paradoks roku 2026 – masz najnowocześniejszą flotę, ale stoi ona na parkingu, czekając na prąd.

Porównanie kosztów utrzymania: Diesel vs Elektryk (Dane 2026)

Kategoria kosztu VW Passat (Diesel) VW ID.7 (Elektryczny) Różnica
Paliwo/Prąd (100 km) 48 PLN 18 PLN -30 PLN
Podatek emisyjny (rocznie) 4 500 PLN 0 PLN -4 500 PLN
Serwis (rocznie) 3 200 PLN 1 100 PLN -2 100 PLN
Taryfa e-TOLL (miesiąc) 900 PLN 150 PLN -750 PLN

Jak przetrwać „zieloną rewolucję” bez bankructwa?

I've found that najskuteczniejszą strategią w 2026 roku jest dywersyfikacja. Nie musisz od razu wymieniać wszystkiego. Ale musisz zacząć od najbardziej kosztownych jednostek. Jeśli Twoje firmowe auto przejeżdża rocznie powyżej 30 000 km po mieście, zmiana na napęd elektryczny zwróci się w postaci oszczędności podatkowych i paliwowych w mniej niż 18 miesięcy.

Trzeba też patrzeć na nowe prawo jako na okazję do odświeżenia wizerunku. W Polsce coraz więcej przetargów (szczególnie w dużych miastach jak Kraków czy Warszawa) zawiera klauzule o „czystym transporcie”. Jeśli nie masz elektryka, po prostu nie dostaniesz zlecenia od gminy czy dużych korporacji typu Orlen, które same muszą raportować swoje cele ESG.

Krótka lista kontrolna przed zakupem auta firmowego w 2026:

  1. Sprawdź, czy auto przekracza limit 50 g CO2/km (jeśli tak, tracisz 50 tys. zł odpisu).
  2. Zweryfikuj, czy Twój biurowiec ma przydział mocy pod Wallboxa.
  3. Przelicz ratę leasingową uwzględniając dopłatę z programu „Mój Elektryk”.
  4. Upewnij się, że Twoi klienci nie wymagają raportowania śladu węglowego – od tego roku to standard w B2B.

Finałowy zwrot akcji: Czy prąd to jedyne wyjście?

But the reason isn't what you think. Choć wszystko wskazuje na elektryfikację, w kuluarach Ministerstwa Finansów mówi się o specjalnych ulgach dla biopaliw i syntetycznego paliwa e-fuel. Czy to uratuje silniki spalinowe? Mało prawdopodobne, by stało się to na masową skalę przed 2030 rokiem.

Na ten moment statystyki są nieubłagane: jazda „spalinówką” staje się w Polsce luksusem, na który stać tylko najbogatsze firmy. Reszta musi się zaprzyjaźnić z kablem do ładowania, albo zacząć doliczać „podatek od emisji” do cen swoich usług, co w dobie wszechobecnej konkurencji jest prostą drogą do wypadnięcia z rynku.

Czy Twoja firma jest już gotowa na wymianę floty, czy zamierzasz płacić wyższe podatki, byle zostać przy tradycyjnym silniku? Daj znać w komentarzu, jak nowe limity wpłynęły na Twój budżet w tym miesiącu!