Większość z nas popełnia ten sam błąd: wrzucamy cukinię bezpośrednio do naczynia, a po 40 minutach wyjmujemy z piekarnika wodnistą papkę zamiast zwartej zapiekanki. Sam przechodziłem przez to dziesiątki razy, dopóki nie zrozumiałem, że kluczem do sukcesu nie są przyprawy, ale pozbycie się nadmiaru wody.
Ten przepis to absolutny hit w mojej kuchni, który łączy lekkość warzyw z sycącym drobiem. Jest idealny na szybki obiad w polskim domu, zwłaszcza gdy sezon na cukinię w pełni, a ceny w lokalnych marketach zachęcają do robienia zapasów.
Sekret tkwi w 15 minutach cierpliwości
Cukinia składa się w 95% z wody. Jeśli jej nie "ujarzmisz", zniszczysz strukturę dania. Moja sprawdzona metoda to starcie 700 g warzywa na grubych oczkach i solidne posolenie.
- Zostaw tak przygotowaną masę na kwadrans.
- Użyj gazy lub gęstego sitka, by odcisnąć sok.
- To, co zostanie, będzie bazą o idealnej konsystencji.
Co jeszcze ląduje w naczyniu?
W mojej praktyce najlepiej sprawdza się mielony kurczak (około 500 g). Jest delikatny i nie dominuje smaku warzyw. Do tego dodaję dwa drobno posiekane ząbki czosnku, pęczek świeżego koperku i dwie cebule dla słodyczy. Białko z 2-3 jajek zwiąże całość, zapobiegając rozpadaniu się porcji na talerzu.

Jak uzyskać efekt "restauracyjnej" skórki?
Pieczenie tej zapiekanki to proces dwuetapowy. Najpierw masa ląduje w piekarniku nagrzanym do 180°C na pełną godzinę. Na wierzchu układam plastry soczystych pomidorów – to one nadają wilgoci od góry. Ale uwaga, jest tu pewien niuans.
Ser dodaję dopiero na ostatnie 5-10 minut. Jeśli posypiesz go na początku, zamieni się w twardą, spaloną skorupę. Wykorzystaj klasyczną goudę lub polski ser podlaski, który pięknie się ciągnie i tworzy złotą pierzynkę.
Mały trik dla głodnych domowników
Jeśli czujesz, że sam kurczak i cukinia to za mało, mam dla Ciebie lifehack: dorzuć do masy dwa starte ziemniaki lub garść podsmażonych pieczarek. To zmienia charakter dania na bardziej "wiejski" i sycący. Z kolei zamiast kurczaka, świetnie sprawdzi się chudy schab lub indyk.
Najlepiej smakuje z kleksem gęstej śmietany wymieszanej z ziołami i odrobiną pieprzu. A Wy jak radzicie sobie z "wodnistym problemem" cukinii w swoich przepisach?