Zamiast wyrzucać resztki zwiędniętej kapusty, które zalegają w lodówce, zacząłem robić coś, co całkowicie zmieniło moje podejście do szybkich kolacji. Większość z nas kojarzy placki warzywne z ciężkim smażeniem, ale ten patent jest inny. To najprostszy sposób na sycące danie, które smakuje jak luksusowy wypiek, a kosztuje grosze.
Koniec z nudną surówką – czas na małą rewolucję
Wielu z nas kupuje całą główkę kapusty do obiadu, zużywa połowę, a reszta ląduje w koszu po tygodniu leżakowania. Zauważyłem, że sekretem idealnego ciasta kapuścianego wcale nie są wymyślne przyprawy, ale odpowiednia struktura bazy. Kiedy połączy się kwasowość kefyru z chrupkością warzywa, dzieje się magia.
W moich kulinarnych testach ten przepis wygrywa z tradycyjnymi tartami z Biedronki czy Lidla, bo przygotowanie zajmuje dosłownie 10 minut pracy własnej. Resztę robi piekarnik.
Czego będziesz potrzebować?
- 350 g białej kapusty (to około 1/4 średniej główki);
- 150 g gęstego kefyru (najlepiej w temperaturze pokojowej);
- 100 g ulubionej kiełbasy lub szynki dla smaku "umami";
- 2 jajka i 6 łyżek mąki pszennej;
- Pół łyżeczki sody oczyszczonej (to klucz do puszystości);
- 2 ząbki czosnku, odrobina cukru, soli i 3 łyżki oleju.
Mój sprawdzony trik na miękkość
Ale uwaga, jest jeden niuans. Jeśli po prostu wymieszasz składniki, kapusta może pozostać twarda i "odstawać" od ciasta. Zawsze drobno szatkuję kapustę, solę ją i mocno ugniatam dłońmi w misce. Musi puścić sok – to on sprawi, że całość będzie wilgotna i aromatyczna.

W osobnym naczyniu dzieje się najciekawszy proces: dodaj sodę do kefyru i poczekaj chwilę, aż zacznie buzować. To właśnie ta reakcja chemiczna sprawia, że ciasto wyrośnie bez użycia drożdży. Potem wystarczy połączyć to z roztrzepanymi jajkami, mąką, czosnkiem i pokrojoną w kostkę wędliną.
Złocista skórka w 35 minut
Całą masę przelewam do formy (silikonowa sprawdza się najlepiej, nic nie przywiera) i wstawiam do nagrzanego piekarnika. Piecz w 200 stopniach, aż wierzch stanie się mocno rumiany.
Bywało, że znajomi pytali mnie, czy to jakaś skomplikowana zapiekanka z francuskiej piekarni. Prawda jest taka, że to po prostu "sprzątanie lodówki" w najlepszym wydaniu. Danie jest lekkie, a dzięki kefirowi ciasto ma lekko maślany posmak, mimo braku prawdziwego masła.
A Wy co robicie z resztą kapusty, gdy już znudzi Wam się klasyczna surówka do schabowego? Macie swoje sposoby na "ratowanie" warzyw?