Kiedy wracasz po pracy do domu w deszczowy wieczór, ostatnią rzeczą, na którą masz ochotę, jest pilnowanie garnka z wrzącą wodą. Większość z nas automatycznie sięga po makaron, ale ja odkryłem trik, który kompletnie zmienia podejście do szybkiej kolacji. Wystarczą zwykłe nożyczki i jeden tani składnik z Biedronki lub Lidla, by w 10 minut stworzyć danie, które smakuje jak luksusowa zapiekanka.

Zapomnij o klasycznym spaghetti

Problem z makaronem jest taki, że zawsze smakuje podobnie, a lawasz zazwyczaj kupujemy do domowych kebabów i połowa paczki wysycha w chlebaku. W mojej kuchni nic się nie marnuje. Okazuje się, że cienki chlebek pocięty w paski zachowuje się na patelni w sposób absolutnie genialny – najpierw staje się chrupiący, a potem wchłania sos, nie tracąc swojej struktury.

  • Nie potrzebujesz garnków – wystarczy jedna patelnia.
  • Oszczędzasz czas na gotowaniu wody i odcedzaniu.
  • Danie jest lżejsze i znacznie bardziej efektowne.

Jak zamienić lawasz w kulinarny hit w 3 krokach

W swojej praktyce testowałem różne rodzaje pieczywa, ale tylko lawasz daje ten specyficzny efekt "al dente" połączony z kremowością sera. Kluczem jest pierwszy krok, który wielu pomija, przez co danie staje się rozmoczone.

Krok 1: Chrupkość to podstawa

Zacznij od pocięcia lawasza w paski o szerokości około 1 cm. Wrzuć je na suchą, gorącą patelnię na 2–3 minuty. Muszą stać się sztywne i lekko kruche, ale nie przypalone. To właśnie ta technika sprawia, że potrawa nie zamieni się w papkę.

Dlaczego warto wrzucić pocięty lawasz na patelnię zamiast gotować makaron - image 1

Krok 2: Serowa baza

Podczas gdy lawasz "dochodzi", wymieszaj 4 jajka ze 120 ml mleka. Do środka zetrzyj około 100 g sera – ja polecam ser Suluguni lub klasyczną mozzarellę, które pięknie się ciągną. Dopraw solą i pieprzem, dodaj szczyptę wędzonej papryki dla głębi smaku.

Krok 3: Finał na patelni

Do podpieczonych pasków dorzuć pokrojone pomidory (te malinowe sprawdzą się teraz najlepiej), a następnie zalej wszystko masą jajeczną. Przykryj pokrywką i trzymaj na małym ogniu przez około 8 minut. Magia dzieje się pod wpływem pary: ser się roztapia, a paski lawasza stają się delikatne jak domowe kluski.

Mały trik dla lepszego efektu

By nadać daniu "restauracyjnego" sznytu, na sam koniec posyp całość świeżym koperkiem lub natką pietruszki. Jeśli masz w lodówce resztkę szynki lub wędzonego boczku, wspomniane składniki tylko podbiją smak, ale wersja wegetariańska z samym serem jest wystarczająco sycąca.

Tak przygotowana kolacja to ratunek dla każdego, kto ma dość powtarzalnych posiłków. Spróbujecie zamienić makaron na lawasz już dziś, czy zostajecie przy klasyce?