Pamiętam ten widok: ulubiony wełniany sweter wyciągnięty po zimie, a w nim charakterystyczne, małe dziurki. Przez lata walczyłam z molami odzieżowymi, kupując chemiczne zawieszki, od których zapachu kręciło się w głowie. Nic nie działało na dłuższą metę, dopóki nie odwiedziłam mojej babci i nie poczułam w jej sypialni delikatnego, korzennego aromatu.

Okazało się, że rozwiązanie problemu, który spędzał mi sen z powiek, kosztuje kilka złotych i znajduje się w każdej kuchni. Kluczem do szafy wolnej od szkodników jest zwykły cynamon. Dziś molo-bójcze kuleczki o zapachu naftaliny poszły w odstawkę, a moje ubrania pachną jak najlepsza szarlotka.

Dlaczego mole nienawidzą cynamonu?

Mole orientują się w przestrzeni głównie za pomocą węchu. Szukają wełny, jedwabiu czy pierza, aby złożyć tam jaja. Ich zmysły są jednak niezwykle wrażliwe na konkretne substancje drażniące. Cynamon zawiera aldehyd cynamonowy – olejek eteryczny, który dla moli jest barierą nie do przejścia.

  • Maskuje zapach naturalnych włókien, które wabią samice.
  • Działa jak naturalny repelent, zniechęcając owady do wlatywania do środka.
  • Jest w pełni bezpieczny dla dzieci i alergików, w przeciwieństwie do chemicznych środków z marketu.

Jak przygotować domowy odstraszacz w 2 minuty

W moich szafach stosuję prosty trik z bawełnianymi woreczkami. Wystarczy kupić kilka lasek cynamonu (te w całości działają znacznie dłużej niż proszek) i lekko je przełamać. Uwolnienie olejków poprzez pęknięcie kory to moment, w którym zaczyna się prawdziwa ochrona.

Wkładam po dwie, trzy laski do małego woreczka i wieszam na wieszakach lub kładę między swetrami. Jeśli nie masz akurat lasek, możesz użyć cynamonu mielonego wsypanego do papierowego filtra do herbaty, ale uprzedzam – taką mieszankę trzeba wymieniać znacznie częściej, by zachować skuteczność.

Gdzie najlepiej umieścić cynamon?

Mole uwielbiają ciemne, spokojne kąty, dlatego woreczki powinny trafić:

  • W najgłębsze narożniki półek z pościelą.
  • Do szuflad z bielizną i skarpetami.
  • Wewnątrz kieszeni sezonowych płaszczy (to mój ulubiony patent!).

Ważna uwaga: Zapach musi krążyć. W szczelnie zamkniętych plastikowych pudłach cynamon nie zadziała tak efektywnie, jak w przewiewnej, drewnianej szafie.

Co jeśli mole już tam są?

Muszę być z Wami szczera: sam cynamon nie zabije larw, które już żerują na Twoim ulubionym kaszmirze. Jeśli zauważysz "pajęczynki" lub dorosłe osobniki, musisz zadziałać radykalnie. Najpierw opróżnij całą szafę i przemyj półki roztworem octu. To jedyny sposób, by pozbyć się niewidocznych gołym okiem jaj.

Dopiero po takiej kwarantannie cynamon zadba o to, by problem nigdy nie powrócił. Odświeżam swoje zapasy dwa razy w roku – jesienią i wiosną, kiedy te małe szkodniki są najbardziej aktywne. A stare laski cynamonu? Nie wyrzucaj ich! Wciąż świetnie nadadzą aromat jesiennej herbacie lub kompotowi.

A Wy jakie macie sposoby na ochronę ubrań? Stawiacie na babcine metody, czy ufacie tylko nowoczesnej chemii?