Większość z nas robi to odruchowo. Widzimy znajomy kwadracik weryfikacji CAPTCHA i klikamy go, by jak najszybciej przejść do treści strony. Okazuje się jednak, że ten niewinny nawyk stał się nową bronią w rękach hakerów, a użytkownicy systemu Windows są na celowniku.

W ostatnim czasie moi koledzy po fachu z branży bezpieczeństwa IT zauważyli niepokojący trend. To, co bierzesz za standardowy test bezpieczeństwa, w rzeczywistości może być sprytnie zaprojektowaną pułapką, która instaluje złośliwe oprogramowanie bezpośrednio na Twoim komputerze, omijając tradycyjne tarcze ochronne.

Jak mechanizm CAPTCHA stał się koniem trojańskim

Pamiętasz czasy, gdy musiałeś wybierać zdjęcia z hydratami lub wpisywać koślawe litery? To już odchodzi do lamusa. Oszuści tworzą teraz fałszywe witryny, które imitują proces weryfikacji, ale działają w zupełnie inny sposób. Zamiast prostego kliknięcia, strona prosi Cię o wykonanie specyficznej czynności.

Być może spotkałeś się już z sytuacją, w której witryna sugeruje „naprawienie błędu wyświetlania” poprzez naciśnięcie kombinacji klawiszy lub wklejenie krótkiego kodu do konsoli systemowej. To moment, w którym zapala się czerwona lampka. W ten sposób nieświadomie uruchamiasz skrypt, który daje hakerom klucze do Twojego cyfrowego mieszkania.

Co tak naprawdę ryzykujesz?

  • Kradzież haseł zapisanych w przeglądarce (Chrome, Edge czy Firefox nie są wtedy żadną przeszkodą).
  • Dostęp do Twojej poczty e-mail i mediów społecznościowych.
  • Przejęcie portfeli kryptowalutowych, jeśli przechowujesz do nich klucze na dysku.
  • Cichą instalację programów typu "stealer", które monitorują każdy Twój ruch.

Różnica między pomocą a pułapką

W mojej praktyce często powtarzam: prawdziwa weryfikacja CAPTCHA nigdy, przenigdy nie poprosi Cię o interakcję z systemem operacyjnym. To jak różnica między pokazaniem dowodu osobistego a oddaniem nieznajomemu kluczy do sejfu.

Prawdziwy test odbywa się wyłącznie wewnątrz ramki na stronie internetowej. Jeśli widzisz instrukcję, która wymaga od Ciebie użycia klawiszy systemowych lub – co gorsza – wiersza poleceń, natychmiast zamknij tę kartę. Żaden serwis w Polsce, od bankowości po portale aukcyjne, nie wymaga takich kroków do potwierdzenia, że jesteś człowiekiem.

Jak nie dać się złapać w sieci?

Oszuści liczą na Twój pośpiech i zmęczenie. Aby czuć się bezpiecznie, warto wdrożyć te trzy proste zasady:

  • Zasada ograniczonego zaufania: Jeśli CAPTCHA wygląda „inaczej” niż zwykle (ma dziwną czcionkę lub kolory), po prostu odpuść.
  • Aktualizacje to podstawa: Windows regularnie łata luki, które wykorzystują takie skrypty – nie odkładaj restartu komputera na wieczność.
  • Używaj menedżera haseł: Zewnętrzne aplikacje są znacznie trudniejsze do przełamania przez proste złośliwe kody niż te wbudowane w przeglądarkę.

Być może zdarzyło Ci się już zauważyć dziwne zachowanie przeglądarki podczas weryfikacji na nieznanych stronach? Czy uważasz, że współczesne zabezpieczenia w internecie stają się zbyt skomplikowane dla przeciętnego użytkownika?