W świecie technologii nie ma sentymentów — są tylko bezlitosne algorytmy i decyzje producentów, które w jedną noc mogą zamienić Twój drogi sprzęt w elektroniczny złom. Właśnie dotarły do nas potwierdzenia z biur projektowych, których obawiali się użytkownicy starszych modeli: Android 17 oraz nowa nakładka One UI 9 oficjalnie rysują linię demarkacyjną, oddzielającą technologiczne elity od tych, którzy zostaną w tyle.

Przez lata żyliśmy w iluzji, że flagowce kupione za niemałe pieniądze będą służyć wiecznie. Jednak luty 2026 roku brutalnie zweryfikował te oczekiwania. Kiedy Google dało zielone światło dla testów nowego systemu, w laboratoriach Samsunga zapadły decyzje, które dla wielu Polaków oznaczają konieczność wizyty w salonie Media Expert czy na Allegro w poszukiwaniu następcy swojego wiernego smartfona.

Kto dostanie bilet do przyszłości, a kto zostanie na peronie?

Z przecieków wynika, że system One UI 9, który trafi do szerokiego obiegu latem 2026 roku, będzie dostępny tylko dla ściśle określonego grona urządzeń. To już nie jest sugestia, to techniczny wymóg. Bezpieczni mogą czuć się tylko ci, którzy zainwestowali w najnowsze generacje sprzętu. Jeśli nosisz w kieszeni model z serii S24 lub nowszy, możesz spać spokojnie.

Pewniaki na liście aktualizacji:

  • Seria Samsung Galaxy S26, S25 oraz S24
  • Składane modele Galaxy Z Fold i Flip (7. i 8. generacji)
  • Nowoczesne tablety z serii Tab S10 i S11
  • Średnio-półkowe modele Galaxy A56 i A36 (dzięki wydłużonemu wsparciu)

Dlaczego właściciele Samsungów Galaxy S22 nie otrzymają nowej aktualizacji One UI 9 - image 1

Wyrok zapadł: te modele stają się "pułapką"

Najgorsze wieści dotyczą osób, które wciąż korzystają z urządzeń uznawanych jeszcze niedawno za "pancerny standard". Eksperci są zgodni: drzwi Androida 17 zostaną zatrzaśnięte przed nosami właścicieli Galaxy S22, Galaxy Z Fold 4 oraz popularnego w Polsce Galaxy A53. Być może Twój telefon wciąż robi świetne zdjęcia, ale w świecie cyfrowym staje się właśnie "nagi".

Brak aktualizacji to nie tylko brak nowych emoji czy ładniejszych ikon. To realny problem, który odczujesz szybciej, niż myślisz:

  • Podatność na ataki: Brak łatek bezpieczeństwa to zaproszenie dla hakerów do Twojej aplikacji bankowej.
  • Problemy z aplikacjami: Nowe wersje programów przestaną poprawnie współpracować ze starym systemem.
  • Drastyczny spadek wartości: Sprzedaż używanego modelu S22 za rozsądną cenę stanie się niemal niemożliwa.

Mały trik: Jak sprawdzić, czy Twój telefon "wyhamowuje"?

Zauważyłem w swojej praktyce, że wiele osób ignoruje pierwsze sygnały ostrzegawcze. Jeśli Twój Samsung zaczyna się nagrzewać przy prostych czynnościach lub bateria "ucieka" o połowę szybciej niż rok temu, to znak, że system ma problem z optymalizacją pod nowe standardy sieciowe. Warto już teraz sprawdzić w ustawieniach datę ostatniej poprawki zabezpieczeń — jeśli jest starsza niż dwa miesiące, Twój model prawdopodobnie wypadł już z pierwszej ligi wsparcia.

Czas na działanie: lato 2026 to granica

Niestety, proces jest nieodwracalny. Oficjalna premiera One UI 9 zbiegnie się z debiutem nowych "składaków" ósmej generacji. Google narzuciło agresywne tempo testów, a Samsung, chcąc utrzymać pozycję lidera w Polsce, nie będzie czekał na spóźnialskich. Jeśli Twój telefon znajduje się w "strefie zagrożenia", to najlepszy moment, by pomyśleć o wymianie, zanim rynek wtórny zaleją tysiące podobnych, porzuconych modeli.

A Wy jak długo planujecie korzystać ze swojego obecnego telefonu? Czy brak najnowszego Androida to dla Was powód, by natychmiast biec do sklepu, czy raczej będziecie używać swojego Samsunga aż "do odcięcia"?