Wielu kierowców w Polsce z rezerwą podchodziło do futurystycznych nazw serii ID, tęskniąc za solidnością tradycyjnych modeli. Volkswagen właśnie przyznał nam rację, wykonując gwałtowny zwrot w swojej strategii. Jeśli planujesz zmianę auta w najbliższych latach, ta informacja może całkowicie zmienić Twoje postrzeganie "elektryków".

Koniec eksperymentów z nazewnictwem: Nadchodzi ID Tiguan

Zauważyłem, że dla polskiego kierowcy nazwa "Tiguan" to synonim niezawodnego SUV-a, który poradzi sobie zarówno na dziurawych podmiejskich drogach, jak i na autostradzie do Warszawy czy Berlina. VW zrozumiał, że cyfrowe oznaczenia typu ID.4 były zbyt sterylne.

W 2026 roku na drogach pojawi się ID Tiguan. Nie będzie to tylko kolejna wersja obecnego modelu, ale całkowicie nowy, elektryczny crossover, który:

  • Przywróci klasyczne proporcje SUV-a, które tak cenimy za funkcjonalność.
  • Zaoferuje wyższą jakość wykończenia wnętrza, eliminując "plastikowy" vibe pierwszych modeli ID.
  • Wprowadzi zaawansowane systemy wspomagania, które realnie odciążą Cię w korkach na S8 czy zakręty Zakopianki.

Dlaczego Volkswagen porzuca numerację ID i wraca do nazwy Tiguan - image 1

Legenda GTI powraca bez dźwięku silnika

W mojej praktyce testowania aut, znaczek GTI zawsze budził emocje. Czy da się to przenieść do świata baterii? Volkswagen twierdzi, że tak. Już we wrześniu zobaczymy ID.3 Neo GTI. To ma być auto dla tych, którzy kochają dynamikę, ale chcą ładować samochód w garażu zamiast stać w kolejce na stacji benzynowej.

Ale tutaj pojawia się niuans: Volkswagen prawdopodobnie porzuci oznaczenie GTX na rzecz klasycznego GTI. To sygnał, że sportowe emocje mają być identyczne jak w spalinowym Golfie, mimo braku rury wydechowej i charakterystycznego mruczenia silnika.

Co to oznacza dla Twojego portfela i planów?

Rynek wtórny i pierwotny w regionie Europy Środkowej czekają spore przetasowania. Oto najważniejsze fakty:

  • Model ID.5 może zniknąć: Jeśli chorujesz na ten model, warto śledzić rynek teraz, bo produkcja może zostać wkrótce wygaszona na rzecz bardziej klasycznych brył.
  • Nowy standard zasięgu: Modele z rocznika 2026 mają oferować znacznie szybsze ładowanie, co jest kluczowe przy polskiej infrastrukturze ładowarek.
  • Powrót fizycznych przycisków: Volkswagen uczy się na błędach – nowe modele mają być bardziej intuicyjne w obsłudze podczas jazdy.

Mały lifehack: Jeśli rozważasz zakup elektryka, poczekaj na oficjalne cenniki ID Tiguana. Często pojawienie się nowej, "tradycyjnej" nazwy powoduje spore promocje na schodzące modele z serii "cyfrowej".

Ciekawi mnie jedno – czy bylibyście w stanie zaakceptować sportowe GTI, które nie wydaje żadnego dźwięku, czy jednak ryk silnika jest dla Was nie do zastąpienia? Dajcie znać w komentarzach!