Pamiętacie zamieszanie z wprowadzeniem benzyny E10? Okazuje się, że to był dopiero początek zmian na stacjach. Nadchodzi standard E20, który obiecuje niższe ceny, ale dla wielu silników może stać się kosztowną pułapką. Jeśli poruszacie się nowszym autem o dużej mocy, ta zmiana dotyczy Was bezpośrednio.

Nowy symbol na pylonach: co kryje się pod nazwą E20?

W Niemczech trwają już zaawansowane testy nowego rodzaju paliwa, które w najbliższych latach trafi do szerokiej dystrybucji, a potem zapewne na polski rynek. E20 to mieszanka zawierająca do 20% bioetanolu. To dwukrotnie więcej niż w obecnej benzynie 95-oktanowej, którą tankujemy na co dzień.

Sam zauważyłem, że dyskusja o ekologii w transporcie nabiera tempa, ale rzadko mówi się o technicznych konsekwencjach dla mechaniki. E20 ma być odpowiedzią na rygorystyczne normy emisji CO2, pozwalając obniżyć ślad węglowy nawet o 80%. Ale jest i druga strona medalu – cena.

  • Tańsze tankowanie: Dzięki mniejszym podatkom od emisji, litr E20 może być tańszy nawet o 20-25 groszy względem standardowej benzyny.
  • Mniejszy zasięg: Etanol ma niższą wartość energetyczną, co zwykle oznacza nieco wyższe spalanie.
  • Wyzwanie dla podzespołów: Wyższe stężenie alkoholu jest agresywne dla niektórych materiałów.

Pułapka dla mocnych silników

W mojej praktyce często spotykam się z opinią, że "paliwo to paliwo". W przypadku E20 to niebezpieczny mit. Eksperci ostrzegają szczególnie właścicieli aut z dwulitrowymi silnikami turbo o mocy powyżej 300 KM. Mowa o popularnych "hot hatchach" jak Golf R czy wersje GTI.

Dlaczego tankowanie nowej benzyny E20 może uszkodzić silnik - image 1

Problem polega na tym, że wysokie stężenie etanolu pod wpływem dużego ciśnienia i temperatury reaguje z elementami aluminiowymi. Może to prowadzić do korozji wewnątrz układu paliwowego, nieszczelności i w najgorszym scenariuszu – do trwałego uszkodzenia jednostki napędowej. Cierpią też gumowe przewody i uszczelki, które po prostu parcieją szybciej niż przewidział producent.

Jak nie zrujnować portfela przy dystrybutorze?

Zanim w 2027 czy 2028 roku chwycisz za pistolet z napisem E20, musisz wykonać jeden prosty krok. Ale jest tu pewien niuans – nawet jeśli Twoje auto toleruje E10, nie oznacza to automatycznej zgody na E20.

  1. Sprawdź naklejkę pod klapką wlewu paliwa.
  2. Zajrzyj do instrukcji obsługi pod kątem dopuszczalnego stężenia etanolu.
  3. W przypadku braku jasnej informacji, trzymaj się paliwa E5 lub E10.

Warto wiedzieć: Producenci tacy jak BMW czy Mercedes już teraz przystosowują swoje nowe modele do tej zmiany. Jeśli planujesz zakup auta z salonu w najbliższym czasie, upewnij się, że silnik jest gotowy na "dietę wysokoeatnolową".

Czy oszczędność 20 groszy na litrze jest warta ryzyka?

Nowe paliwo to świetna wiadomość dla portfela i środowiska, o ile Twój samochód "pogryzie się" z taką dawką biokomponentów. Dla starszych konstrukcji i wyżyłowanych silników sportowych, pomyłka na stacji może skończyć się rachunkiem z warsztatu idącym w tysiące złotych.

A Wy zrezygnowalibyście z części mocy lub ryzykowali usterkę dla niższej ceny na stacji, czy wolicie dopłacić za pewność klasycznej benzyny?