To miała być kolejna gorąca noc w popularnym kurorcie Magaluf. Zamiast wakacyjnych wspomnień, 18-letnia turystka przeżyła koszmar, który zdaniem śledczych był jednym z najbardziej drastycznych przypadków, z jakimi mieli do czynienia w swojej karierze. Uderzające jest to, że napastnicy nie tylko nie kryli się ze swoim czynem, ale traktowali go jako "ciekawostkę" do udostępnienia w sieci.
W dzisiejszych czasach, gdy smartfon towarzyszy nam na każdym kroku, granica między rzeczywistością a chęcią zdobycia "lajków" niebezpiecznie się zaciera. Ta sprawa pokazuje jednak, że technologia, która służyła do upokorzenia ofiary, stała się ostatecznie gwoździem do trumny dla sprawców.
Pułapka w hotelowym pokoju
Wszystko zaczęło się od niewinnego spotkania na imprezie. Młoda dziewczyna, oszołomiona alkoholem, została zaprowadzona do pokoju w hotelu BH Mallorca Resort. Nie wiedziała, że w środku czekają już inni mężczyźni. Śledczy ustalili przerażający fakt: niektórzy z oskarżonych wcale nie znali głównej grupy – zostali zaproszeni do udziału w napaści, gdy przechodzili hotelowym korytarzem.
Przez pół godziny osiem osób, obywateli Francji i Szwajcarii, dopuszczało się aktów przemocy na niemal nieprzytomnej dziewczynie. W moich analizach podobnych spraw rzadko spotykam się z taką znieczulicą – zamiast pomóc osobie w stanie bezbronnym, postronni ludzie decydowali się dołączyć do ataku.

Dowody, których nie dało się podważyć
To, co działo się za zamkniętymi drzwiami, zostało zarejestrowane na 14 nagraniach wideo. Łącznie 170 sekund materiału, który prokuratura określiła jako "barbarzyński". Właśnie te filmy, którymi sprawcy chwalili się w mediach społecznościowych, pozwoliły na ich szybką identyfikację.
- Pięciu głównych oskarżonych przyznało się do winy i usłyszało wyroki od 9 do 11 lat więzienia.
- Trzech pozostałych odpowiadało za filmowanie i brak udzielenia pomocy, co skończyło się krótszymi wyrokami.
- Łączna suma zasądzonych kar przekroczyła 73 lata pozbawienia wolności.
- Skazani muszą wypłacić ofierze ponad 100 tysięcy euro zadośćuczynienia.
Dlaczego ta sprawa zmienia podejście do turystyki?
Wielu wczasowiczów, także z Polski, wybiera Majorkę jako bezpieczny kierunek na wakacje. Jednak incydent w Magaluf wymusił na lokalnych władzach i hotelach zaostrzenie procedur bezpieczeństwa. Być może nie zauważyliście tego podczas rezerwacji, ale coraz więcej resortów instaluje teraz dodatkowy monitoring i szkoli personel pod kątem rozpoznawania sytuacji, w których goście mogą być zagrożeni.
Warto pamiętać o prostej zasadzie "buddy system" – nigdy nie zostawiaj znajomej osoby samej z nowo poznaną grupą, zwłaszcza jeśli spożywaliście alkohol. To staromodna rada, która w dobie aplikacji randkowych i szybkich znajomości może uratować życie.
Sprawcy po odbyciu części kary prawdopodobnie zostaną deportowani z Hiszpanii z dożywotnim zakazem wjazdu. Ale czy to wystarczy, by ofiara odzyskała spokój? Jakie jest Wasze zdanie – czy kary za nagrywanie i udostępnianie takich czynów w sieci powinny być równie surowe, co za samą napaść?