Większość z nas błędem jest myślenie, że udar cieplny to po prostu „mocniejsze przegrzanie”. W rzeczywistości to moment, w którym Twój wewnętrzny termostat całkowicie się zawiesza, co może prowadzić do niebezpiecznych zmian w organizmie w ciągu zaledwie kilku minut. Kiedy słońce w Warszawie czy Krakowie zaczyna operować najmocniej, warto wiedzieć, że organizm wysyła sygnały, które często mylimy ze zwykłym zmęczeniem.

Sygnały, których nie wolno pomylić ze zwykłym znużeniem

Udar nie zawsze zaczyna się od wysokiej gorączki. Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej podstępne są pierwsze krople „zimnego potu” i nagłe dreszcze, mimo że wokół panuje upał. To tak zwana „gęsia skórka” w pełnym słońcu – jasny znak, że Twój system chłodzenia przestaje wydalać.

Na co jeszcze musisz zwrócić uwagę u siebie lub bliskich:

  • Lepka, blada skóra, która nagle staje się chłodna w dotyku.
  • Mroczki przed oczami i nagłe poczucie dezorientacji (jak po zbyt szybkim wstaniu z łóżka).
  • Ciemny kolor moczu – to bezwzględny dowód na to, że Twoje nerki pracują „na sucho”.
  • Nudności, które pojawiają się bez wyraźnego powodu po spacerze.

Co zrobić, gdy zauważysz te objawy? Liczy się każda minuta

Jeśli widzisz, że ktoś obok Ciebie zaczyna bełkotać lub staje się nienaturalnie blady, nie czekaj na „ochłodzenie się”. Trzeba działać mechanicznie. Najważniejszym krokiem jest przeniesienie takiej osoby w cień, a najlepiej do klimatyzowanego pomieszczenia, których w polskich miastach szukajmy w sklepach czy galeriach handlowych.

Dlaczego przy udarze cieplnym skóra nagle staje się zimna - image 1

Zastosuj metodę „punktów termicznych”. Zamiast wylewać litr wody na głowę, połóż zimne okłady (może to być nawet puszka zimnego napoju owinięta w materiał) w miejsca, gdzie naczynia krwionośne są najbliżej skóry:

  • Na szyi;
  • Pod pachami;
  • W pachwinach.

W ten sposób schłodzisz krew krążącą w całym ciele znacznie szybciej niż polewając samą skórę. Ważna uwaga: jeśli pojawi się wysypka cieplna, unikaj tłustych kremów. One tworzą barierę, która „zatyka” ciepło w środku, zamiast pozwolić mu uciec.

Mało znany trik z solą

Mało kto o tym pamięta, ale przy silnym poceniu tracimy nie tylko wodę, ale i elektrolity. Jeśli osoba jest przytomna, podawaj wodę małymi łykami. Ale uwaga – jeśli wiesz, że ta osoba choruje na serce lub jest na diecie niskosodowej, przykurcze mięśni są sygnałem do natychmiastowego wezwania pogotowia. W takich przypadkach domowe sposoby to za mało.

Jak nie stać się ofiarą własnego ogrodu lub tarasu?

Największa pułapka czeka na nas między godziną 11 a 16. Wtedy słońce jest najbardziej agresywne. Moja rada? Jeśli planujesz pracę w ogródku lub dłuższy spacer, rób to jak mieszkańcy południa Europy – rano lub późnym wieczorem.

Nigdy nie czekaj, aż poczujesz pragnienie. Pragnienie to już „krzyk” organizmu o pomoc, a nie prośba. Noś jasne, przewiewne ubrania z lnu lub bawełny – działają one jak naturalny filtr, który pozwala skórze oddychać, w przeciwieństwie do taniego poliestru.

A czy Ty masz swój sprawdzony sposób na przetrwanie fali upałów w mieście? Podziel się swoimi trikami w komentarzach!