Kupne kiełbasy na grilla często rozczarowują – bywają suche, gumowate albo wypełnione chemią, po której czujemy się ciężko. Sam długo szukałem sposobu na to, by domowe wyroby nie pękały na ruszcie i zachowywały maślaną strukturę. Sekret idealnej soczystości nie tkwi jednak w drogim mięsie, a w jednym płynie z lodówki.
Triki, których nie znajdziesz w książkach kucharskich
Wielu moich znajomych popełnia ten sam błąd: wybierają zbyt chude mięso i wyrabiają farsz godzinami, jak na kotlety mielone. W efekcie kiełbasa staje się twarda. Prawdziwy przełom nastąpił, gdy zacząłem dodawać mocno schłodzoną wodę gazowaną.

- Woda z bąbelkami sprawia, że mięso staje się puszyste i napowietrzone.
- Sok z kolendry i świeży czosnek wydobywają aromat, którego nie zastąpi żadna gotowa mieszanka z marketu.
- Wędzona papryka nadaje głęboki kolor bez konieczności długiego wędzenia.
Przepis na soczystą domową kiełbasę
W mojej praktyce najlepiej sprawdza się łopatka wieprzowa (ok. 2 kg), ale jeśli wolisz bardziej treściwe dania, karkówka będzie strzałem w dziesiątkę. Oto jak to zrobić krok po kroku:
- Zmiel mięso na średnich oczkach – nie chcemy papki, tylko wyczuwalną strukturę.
- Wlej 250 ml lodowatej wody gazowanej i dodaj przyprawy (sól, pieprz, wędzoną paprykę, czosnek).
- Ważna uwaga: nie wyrabiaj farszu zbyt długo. Wystarczy, że przyprawy równomiernie się rozłożą.
- Nadziewaj jelita naturalne luźno – to klucz do sukcesu.
Bywało, że moje pierwsze kiełbaski wybuchały na grillu jak petardy. Teraz zawsze nakłuwam je igłą w kilku miejscach przed pieczeniem. Pozwala to ujść parze wodnej, chroniąc osłonkę przed pęknięciem. Po nadzianiu odstawiam je na dwie godziny do lodówki, aby smaki "przegryzły się" przed spotkaniem z ogniem.
A jak wygląda Wasz sprawdzony sposób na grilla w ogrodzie? Czy trzymacie się klasyki, czy eksperymentujecie ze szczyptą kminu rzymskiego?