Sezon na hulajnogi ruszył w pełni, a wraz z nim na ulice polskich miast wyjechały patrole z bloczkami mandatowymi. Jeśli myślisz, że jazda po „zebrze” czy we dwoje ujdzie Ci na sucho, możesz się mocno zdziwić przy najbliższej kontroli. W tym roku taryfikator nie bierze jeńców, a policja skupia się na konkretnych zachowaniach, które do tej pory wielu uznawało za „nieszkodliwe”.

Nowy status: To już nie jest zabawka, to pojazd

Zauważyłem, że wielu użytkowników wciąż traktuje hulajnogę jak gadżet z komunii, a nie pełnoprawny środek transportu. Według przepisów, urządzenie o mocy do 1 kW i prędkości konstrukcyjnej do 25 km/h to oficjalnie pojazd mikro-mobilny. Co to oznacza w praktyce? Koniec z taryfą ulgową i „pouczeniami” – teraz liczy się litera prawa.

Pułapki na drogach, czyli za co zapłacisz tej wiosny

W moich rozmowach z funkcjonariuszami często pojawia się ten sam wątek: bezpieczeństwo pieszych stało się absolutnym priorytetem. Oto cztery błędy, które najszybciej uszczuplą Twój portfel:

  • Przejazd przez przejście dla pieszych: To prawdziwa plaga. Zapamiętaj: przed pasami masz obowiązek zejść z hulajnogi i przeprowadzić ją obok siebie. Przemknięcie przez „zebrę” to jeden z najczęstszych powodów interwencji.
  • Jazda w duecie: Hulajnogi są zaprojektowane dla jednej osoby. Transport „pasażera” nie tylko drastycznie pogarsza sterowność, ale jest też surowo zabroniony. Mandat jest tu niemal gwarantowany.
  • Telefon w dłoni: Podobnie jak w samochodzie, obie ręce muszą spoczywać na kierownicy. Sprawdzanie mapy w trakcie jazdy bez specjalnego uchwytu to prosta droga do grzywny.
  • Zbyt szybka jazda po chodniku: Choć można nim jechać, gdy brak ścieżki rowerowej, pieszy ma tam absolutne pierwszeństwo. Twój próg prędkości musi być zbliżony do tempa marszu (ok. 3–7 km/h).

Kto może jeździć? Zasada 16 lat

Warto zwrócić uwagę na wiek użytkowników, zwłaszcza jeśli wynajmujesz hulajnogę dziecku. Samodzielna jazda po drogach publicznych jest dozwolona od 16. roku życia. Młodsi użytkownicy (od 14 lat) muszą posiadać kartę rowerową. Dzieci poniżej 14 lat mogą jeździć wyłącznie na podwórku pod ścisłą opieką dorosłych.

Promile na dwóch kółkach kosztują słono

Istnieje szkodliwy mit, że „po piwku” lepiej wrócić hulajnogą niż autem. Nic bardziej mylnego. Limit jest taki sam jak w samochodzie – 0,4 promila. Przekroczenie go może oznaczać karę rzędu 150, a nawet 200 euro w przeliczeniu na lokalne stawki, co w Polsce często kończy się mandatem w wysokości 2500 zł za stan po użyciu alkoholu.

Bywało, że sam irytowałem się na nowe ograniczenia, ale po kilku groźnych sytuacjach na chodniku zrozumiałem, że porządek jest konieczny. A Ty uważasz, że policja powinna być tak surowa wobec użytkowników hulajnóg, czy może przepisy są zbyt rygorystyczne?