Wielu z nas wychodzi z założenia, że w kwestii zdrowia "więcej znaczy lepiej". Kupujemy modne suplementy w aptekach, takich jak DOZ czy Rossmann, licząc na szybki zastrzyk energii i odporności. Okazuje się jednak, że granica między wsparciem organizmu a rewolucją żołądkową jest cieńsza, niż nam się wydaje.
Sam kiedyś popełniłem ten błąd, przyjmując uderzeniową dawkę witaminy C przy pierwszym katarze. Zamiast szybkiego powrotu do formy, spędziłem wieczór w łazience. W mojej praktyce widzę, że wielu Polaków nieświadomie funduje sobie detoks, którego wcale nie planowali, łącząc niewłaściwe formy minerałów.
Witamina C: Dlaczego megadawki obracają się przeciwko Tobie
Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, co oznacza, że organizm nie potrafi jej magazynować. Gdy przyjmiemy jej zbyt dużo, jelito cienkie po prostu "mówi pas". Niewchłonięta część tworzy gradient osmotyczny, który dosłownie zasysa wodę do jelit.
- Zalecana dawka to zaledwie 75–90 mg dziennie.
- Suplementy po 1000 mg często powodują skurcze i wzdęcia.
- Nadmiar usuwany jest z moczem, ale wcześniej musi przejść przez Twój układ trawienny, siejąc tam mały chaos.
Cynk i cienka granica bezpieczeństwa
Cynk świetnie wspiera odporność, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, ale ma bardzo wąskie "okno terapeutyczne". Wystarczy odrobinę przesadzić, by poczuć metaliczny posmak w ustach i nagłe nudności. Cynk działa jak magnes na wodę w świetle jelita, co niemal natychmiast prowadzi do biegunki.
Zamiast sięgać po tabletki, warto sprawdzić, czy w Twojej diecie nie ma już wystarczającej ilości cynku z mięsa, orzechów czy produktów pełnoziarnistych. Toksyczność cynku objawia się wyjątkowo szybko, dlatego z dawkami powyżej 15 mg należy uważać.
Ukryty koszt tranu: Kiedy tłuszcz przeciąża system
Trzy kapsułki kwasów Omega-3 do śniadania? To może nie być najlepszy pomysł. Tran to skoncentrowany lipid, a nasze ciało ma ograniczoną zdolność do produkcji żółci i lipazy trzustkowej w jednym momencie.
Gdy tłuszczu jest za dużo, organizm nie nadąża z jego emulgacją. Efekt? Tłuszczowe biegunki i nieprzyjemne odbijanie się "rybą". Ale jest na to prosty sposób, który stosuję u siebie: Lifehack: Nigdy nie bierz tranu na czczo. Przyjmuj go w trakcie największego posiłku w ciągu dnia (np. obiadu), co pozwoli enzymom powoli wykonać swoją pracę.
Magnez: Forma ma kluczowe znaczenie
Nie każdy magnez jest taki sam. Jeśli po zażyciu suplementu czujesz, że musisz natychmiast biec do toalety, prawdopodobnie w Twoim składzie widnieje cytrynian lub tlenek magnezu. Te formy są chemicznie zaprogramowane, by przyciągać wodę do jelit – często stosuje się je wręcz jako środki przeczyszczające przed badaniami.
Jak przestać męczyć żołądek?
- Podziel dzienną dawkę (ok. 300-400 mg) na dwie mniejsze porcje: rano i wieczorem.
- Wybieraj formę diglicynianu magnezu, który jest łagodniejszy dla błon śluzowych.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś czuć gorzej po "zdrowych" witaminach niż przed ich zażyciem? Który suplement okazał się dla Was najbardziej problematyczny?