Kiedy Donald Trump mówi o „pokoju w 24 godziny”, większość z nas myśli o dyplomacji. Jednak za kulisami toczy się gra o 215 miliardów euro, które mogą nigdy nie trafić tam, gdzie się ich spodziewamy. Jeśli myśleliście, że sprawa reparacji jest oczywista, najnowsze doniesienia „Politico” mogą Was mocno zdziwić.

Zauważyłem, że w polskiej debacie publicznej często skupiamy się na samym froncie, zapominając o ogromnych pieniądzach, które leżą zamrożone na europejskich kontach. Teraz okazuje się, że nowa administracja w Waszyngtonie ma na nie zupełnie inny plan niż urzędnicy w Brukseli czy Warszawie.

28 punktów, które zmieniają zasady gry

Zamiast prostego przekazania środków na odbudowę Ukrainy, plan Trumpa zawiera zapisy, które wprawiły europejskich dyplomatów w osłupienie. Chodzi o mechanizm, który wygląda bardziej na biznesowy układ niż pomoc humanitarną. Oto co wzbudziło największe kontrowersje:

  • Utworzenie specjalnego funduszu amerykańsko-rosyjskiego.
  • Przeznaczenie 100 miliardów dolarów na amerykańskie „wysiłki inwestycyjne”.
  • Blokada bezpośredniej konfiskaty majątku w imię „pokojowego rozwiązania”.

Dlaczego Bruksela czuje się oszukana?

W kuluarach mówi się wprost: to próba podziału łupów. Wiele osób zauważa, że takie podejście stawia interesy amerykańskich korporacji na równi z potrzebami zniszczonego kraju. Co ciekawe, ten pomysł znajduje niespodziewanego sojusznika w Europie – Belgię, gdzie przechowywana jest większość rosyjskich aktywów.

Dlaczego plan Trumpa dotyczący zamrożonych miliardów budzi taki popłoch w Brukseli - image 1

Ale jest tu pewien niuans, który my, Polacy, powinniśmy obserwować szczególnie uważnie. Jeśli zamrożone aktywa staną się kartą przetargową w relacjach USA-Rosja, stabilność całego naszego regionu może zostać wystawiona na próbę.

Kto na tym zarobi najwięcej?

W mojej praktyce analitycznej rzadko spotykam tak jawne dążenie do komercjalizacji konfliktu. Zamiast standardowej pomocy, dostajemy wizję funduszu, którym mogliby zarządzać ludzie z otoczenia Trumpa i Kremla. To jak próba ugaszenia pożaru, w której strażak żąda połowy działki w zamian za wodę.

Praktyczna wskazówka: Jak to wpłynie na Twój portfel?

Może się wydawać, że to wielka geopolityka, ale pamiętajcie: zamrożenie lub odblokowanie miliardów euro drastycznie wpływa na kursy walut, w tym na złotego. Jeśli dojdzie do porozumienia ponad głowami Europy, możemy spodziewać się dużej zmienności na rynkach energii i finansów. Warto teraz śledzić doniesienia z Belgii częściej niż prognozę pogody.

A jak Wy sądzicie? Czy pieniądze rosyjskich oligarchów powinny bezwarunkowo trafić na odbudowę, czy mogą być elementem „zgniłego kompromisu”, który zakończy wojnę szybciej?