Właśnie teraz, w lutym 2026 roku, polskie salony przeżywają oblężenie, a powodem jest on – nowy, odświeżony Renault Clio. Mimo bazowej ceny 19 890 euro, co w przeliczeniu daje około 86 000 złotych, kolejki po ten model w Warszawie czy Poznaniu ustawiają się szybciej niż po świeże pączki w Tłusty Czwartek. Ale czy na pewno warto wyłożyć takie pieniądze na auto segmentu B?
Tu zaczynają się schody, bo nowa generacja to nie tylko makijaż nadwozia. Ale powód, dla którego Twoi sąsiedzi już go konfigurują, wcale nie jest oczywisty.
Francuski styl w polskiej rzeczywistości: Co się zmieniło?
Pierwsze, co rzuca się w oczy w blasku salonowych świateł, to przedni pas. Renault porzuciło obłe kształty na rzecz agresywnej, geometrycznej formy. Nowa sygnatura świetlna LED przypomina strzały skierowane do środka maski. To celowy zabieg projektantów – auto ma wyglądać na szersze i droższe niż jest w rzeczywistości. I to działa.
Wsiadając do środka w lutym 2026 roku, od razu zauważysz różnicę w materiałach. Badania przeprowadzone przez instytut motoryzacyjny w Gdańsku (styczeń 2026) pokazują, że polski kierowca spędza w korkach średnio 42 minuty dziennie. Renault o tym wie, dlatego postawiło na fotele, które trzymają kręgosłup lepiej niż niejeden fotel biurowy Premium.
Pro-tip: Jeśli planujesz jazdę głównie po polskich drogach lokalnych, które po zimie 2026 przypominają ser szwajcarski, wybierz felgi 16-calowe zamiast pięknych, ale twardych 18-tek z wersji Alpine. Twoje zawieszenie podziękuje Ci po przejechaniu 10 tysięcy kilometrów.
Wnętrze, które rozumie Twój telefon
Największa rewolucja zaszła w systemie OpenR Link. Zapomnij o powolnym menu, które pamięta czasy pierwszych smartfonów. Teraz wszystko opiera się na usługach Google. Mapy Google działają płynnie jako natywna aplikacja, co w Polsce, przy dynamicznie zmieniających się remontach dróg ekspresowych S7 czy S11, jest zbawieniem.
- Ekran 10,1 cala: Standard w większości wersji, obsługuje bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay.
- Asystent głosowy: Rozumie polskie komendy bez konieczności kładzenia nacisku na każdą sylabę.
- Materiały z recyklingu: W wersji Esprit Alpine nie znajdziesz skóry naturalnej – zamiast niej jest techniczna tkanina, która nie parzy w uda podczas lipcowych upałów.
- Nagłośnienie: Bazowe głośniki grają poprawnie, ale to system Bose robi robotę podczas długich tras trasą A2.
Silniki: Czy hybryda E-Tech to jedyny słuszny wybór?
Pod maską dzieje się sporo. Najwięcej emocji budzi pełna hybryda E-Tech o mocy 145 KM. Dane techniczne obiecują spalanie na poziomie 3,9 l/100 km. Ale czy to realne na naszych drogach? Sprawdziliśmy to w warunkach miejskich w Warszawie w szczycie porannym.
| Model silnika | Moc (KM) | Spalanie (trasa/miasto) | Przyspieszenie 0-100 km/h |
|---|---|---|---|
| TCe 90 (Benzyna) | 91 | 5.2 / 6.5 l | 12.2 s |
| TCe 100 LPG (Fabryczny gaz) | 100 | 6.8 / 8.5 l (LPG) | 11.8 s |
| E-Tech Full Hybrid 145 | 145 | 4.0 / 3.8 l | 9.3 s |
Jak widać w tabeli, hybryda miażdży konkurencję w mieście, ale w Polsce mamy unikalnego asa w rękawie: silnik TCe 100 z fabryczną instalacją LPG. Biorąc pod uwagę ceny paliw w lutym 2026, koszt przejechania 100 km na gazie jest wciąż o około 30% niższy niż w przypadku hybrydy, mimo jej niskiego spalania. To fakt, o którym sprzedawcy w salonach często milczą, wypychając droższe modele hybrydowe.
Dynamika, która zaskakuje
Nowe Clio nie jest tylko miejskim toczydełkiem. Przyspieszenie do "setki" w wersji hybrydowej zajmuje 9,3 sekundy (choć niektóre testy pokazują nawet 8,3 sekundy przy idealnych warunkach). To wystarczy, by sprawnie wyprzedzić ciężarówkę na drodze krajowej nr 92 bez oblania się zimnym potem.
Dźwięk silnika? Przy niskich prędkościach auto porusza się niemal bezgłośnie. To "tryb skradania", idealny, gdy wracasz późno na osiedle i nie chcesz budzić sąsiadów. Jednak gdy wciśniesz gaz do dechy, system multi-mode przełącza biegi w sposób, który czasem wydaje się nieco ospały. To cena za brak tradycyjnego sprzęgła.

Bezpieczeństwo: Czy auto myśli za Ciebie?
Standard wyposażenia "Evolution" w 2026 roku zawiera systemy, za które jeszcze dwa lata temu trzeba było dopłacać krocie. Adaptacyjny tempomat to funkcja, którą pokochasz na trasie Warszawa – Gdańsk. Utrzymuje odległość od auta przed Tobą, a w korku potrafi całkowicie zatrzymać samochód.
Renault wprowadziło też system "Safety Coach". To Twój cyfrowy instruktor, który ocenia Twój styl jazdy w skali od 1 do 100. Nie jest to jednak tylko gadżet. Z danych zebranych przez polskie ubezpieczalnie w 2025 roku wynika, że kierowcy korzystający z systemów wsparcia mają o 15% niższe składki OC. Twój portfel odczuje to szybciej niż myślisz.
Ciekawostka: System e-call w nowym Clio jest teraz połączony bezpośrednio z polskimi centrami ratownictwa (112) i przesyła dane o przeciążeniu podczas kolizji, co pozwala ratownikom ocenić skalę obrażeń jeszcze przed przyjazdem na miejsce.
Esprit Alpine: Czy warto dopłacić za prestiż?
Flagowa wersja Esprit Alpine to hołd dla sportowej marki Renault. Z zewnątrz poznasz ją po szarej listwie F1 w przednim zderzaku i niebieskich akcentach. W środku – Alcantara z francuskimi flagami (nitki w kolorach niebieskim, białym i czerwonym).
To tutaj znajdziesz system kamer 360 stopni. Jeśli parkujesz na ciasnych parkingach w centrach handlowych typu Galeria Mokotów, to wyposażenie jest obowiązkowe. Widoczność przez tylną szybę w Clio nigdy nie była wybitna, a kamery niwelują ten problem całkowicie. Ale uważaj – ta wersja winduje cenę w okolice 115 000 - 120 000 złotych.
Detale, które robią różnicę
- Oświetlenie nastrojowe: Możesz zmienić kolor wnętrza zależnie od nastroju. Czerwony na dynamiczną jazdę, zielony na eko-powrót z pracy.
- Ładowarka indukcyjna: W 2026 roku większość telefonów wspiera tę technologię, a w Clio działa ona stabilnie i nie przegrzewa smartfona tak szybko jak w starszych modelach.
- Bagażnik: 391 litrów to rekord w tej klasie. Spokojnie zmieścisz tu zakupy na cały tydzień dla czteroosobowej rodziny z lokalnego Biedronki czy Lidla.
Serwis i koszty utrzymania w Polsce
Otwarcie największego w krajach bałtyckich salonu w Kownie ma swoje przełożenie na polski rynek. Od luty 2026 standardy obsługi w salonach Renault w Polsce zostały podniesione. Nowy system serwisowy pozwala na zdalną diagnostykę auta – mechanik wie, co dolega Twojemu Clio, zanim jeszcze przyjedziesz do serwisu.
Koszty przeglądów? Standardowy pakiet serwisowy na 3 lata w Polsce kosztuje obecnie około 3 500 zł. To uczciwa cena, biorąc pod uwagę, że obejmuje wszystkie filtry i oleje. Warto o to zapytać przy negocjacjach ceny końcowej.
Co się psuje? Pierwsze opinie
Mimo że model jest świeży, pierwsze egzemplarze z 2025 roku wskazują na drobne problemy z oprogramowaniem ekranu multimedialnego. Czasem zdarza się, że system "zamarza" przy silnych mrozach (poniżej -15 stopni), co w Polskich realiach zimowych może irytować. Renault obiecuje jednak aktualizacje Over-The-Air (OTA), które instalują się same, gdy auto stoi w garażu połączone z Twoim domowym Wi-Fi.
Ekspercki wniosek: Oxford 2025 research dotyczący ergonomii aut miejskich wykazał, że fizyczne przyciski klimatyzacji (które Clio zachowało!) skracają czas odwrócenia uwagi od drogi o 60% w porównaniu do systemów sterowanych wyłącznie dotykiem. Wielki plus dla Renault.
Werdykt: Kupić czy czekać?
Nowe Renault Clio to obecnie najbardziej dojrzałe auto segmentu B na rynku. Łączy technologie zapożyczone z droższego modelu Austral z tanią eksploatacją (szczególnie w wersji LPG). Jeśli szukasz auta do dojazdów do pracy w dużym mieście, hybryda E-Tech jest bezkonkurencyjna.
Ale mam dla Ciebie radę: nie patrz tylko na cenę katalogową. Dealerzy w Polsce w 2026 roku są skłonni do sporych rabatów, jeśli wybierzesz auto "z placu" zamiast do produkcji. Możesz zaoszczędzić nawet 5 000 - 8 000 zł, co starczy na paliwo na cały rok jazdy.
A Ty? Czy jesteś gotowy przesiąść się do auta, które ma więcej procesorów niż Twój pierwszy komputer? A może uważasz, że 86 tysięcy za małe auto to wciąż przesada? Daj znać, co myślisz o nowym "uśmiechu" Renault.