Jeśli Twoja poczta e-mail nagle przestanie odbierać wiadomości w programie Outlook lub Apple Mail, przyczyna może tkwić w jednej, małej zmianie w ustawieniach. Google oficjalnie ogłosiło "wyrok" dla technologii, z których wielu z nas korzysta od dekady. Czas na działanie jest ograniczony, a ignorowanie powiadomień może skończyć się utratą dostępu do ważnej korespondencji.
Koniec ery cyfrowych dinozaurów
W mojej praktyce często spotykam osoby, które konfigurują pocztę "raz a dobrze" i nie zaglądają do ustawień przez lata. Niestety, gigant z Mountain View właśnie pociągnął za dźwignię. Chodzi o protokół POP3 – standard, który pamięta czasy modemów telefonicznych i internetu na impulsy.
Pierwotnie Google planowało odłączyć tę funkcję już w styczniu tego roku. Jednak, ku zaskoczeniu branży, korporacja postanowiła dać nam nieco więcej czasu. Ostateczny termin to pierwszy kwartał 2026 roku. Choć wydaje się, że to odległa przyszłość, zmiany zaczną być odczuwalne znacznie szybciej.
Co się właściwie zmienia?
- Nowi użytkownicy nie będą mogli już aktywować starych metod połączenia.
- Funkcja Gmailify, która pozwalała zarządzać kontami Yahoo czy Outlook z poziomu Gmaila, traci swoje "inteligentne moce".
- Filtrowanie spamu i automatyczne sortowanie wiadomości przestanie działać dla zewnętrznych kont po 2026 roku.
Dlaczego Twoja poczta potrzebuje "przeprowadzki"?
Wyobraź sobie, że POP3 działa jak listonosz, który oddaje Ci jedyny egzemplarz listu do ręki, a oryginał w biurze niszczy. Jeśli pobierzesz maila na komputer w biurze, nie zobaczysz go wieczorem na telefonie. W dobie pracy hybrydowej w Polsce, gdzie rano sprawdzamy pocztę w drodze do pracy, a wieczorem na tablecie, takie rozwiązanie to proszenie się o chaos.

Być może zauważyliście, że niektóre wiadomości "znikają" lub nie synchronizują się między urządzeniami. To właśnie efekt przestarzałych ustawień. Rozwiązaniem, które Google forsuje jako jedyne słuszne, jest IMAP. Działa on jak lustro – cokolwiek zrobisz na telefonie, natychmiast widać na każdym innym ekranie.
Prosty trik, by nie stracić danych
Zamiast czekać do 2026 roku, warto już teraz wykonać mały audyt swojej skrzynki. To zaledwie kilka kliknięć, które uratują Cię przed nerwowym porankiem, gdy program pocztowy odmówi posłuszeństwa.
Oto co warto zrobić:
- Wejdź w ustawienia Gmaila przez przeglądarkę.
- W zakładce "Przekazywanie i POP/IMAP" sprawdź, czy masz włączony protokół IMAP.
- W swojej aplikacji (np. Outlook czy Thunderbird) usuń stare konto skonfigurowane jako POP3 i dodaj je ponownie, wybierając nowoczesne logowanie Google.
Warto pamiętać, że zmiana ta nie wpłynie na bezpieczeństwo Twoich haseł czy dwuetapową weryfikację – te funkcje pozostają nienaruszone i nadal będą chronić Twoje dane przed atakami hakerskimi, których liczba w naszym regionie niestety rośnie.
A Wy jakiego programu używacie do odbierania maili, czy może wystarcza Wam tylko przeglądarka i oficjalna aplikacja Gmail?