Uwielbiasz sushi, ale wizja gotowania ryżu i walki z matą bambusową skutecznie Cię zniechęca? Okazuje się, że można uzyskać ten sam kultowy smak bez brudzenia rąk i marnowania godziny w kuchni. Wystarczy kilka składników, które prawdopodobnie masz już w lodówce.
Ta sałatka stała się hitem, bo łączy w sobie to, co w azjatyckiej kuchni najlepsze: chrupkość, kremowość i charakterystyczny aromat umami. To idealne rozwiązanie, gdy wracasz zmęczony z pracy w Warszawie czy Krakowie i marzysz o czymś lekkim, co nie jest kolejną nudną kanapką.
Dlaczego to połączenie uzależnia?
Sekret tkwi w profilu smakowym, który kopiuje najpopularniejsze rolki California. Zamiast męczyć się z formowaniem ryżu, stawiamy na bazę, która daje natychmiastowe orzeźwienie. Wiele osób popełnia błąd, dodając do sałatek zbyt ciężkie majonezowe sosy. Tutaj stosujemy trik z musztardą diżońską i olejem sezamowym, co nadaje całości restauracyjnego sznytu.

- Ogórek: musi być chłodny i pokrojony w cienkie słupki (julienne).
- Paluszki krabowe (surimi): najlepiej rozdzielić je palcami na włókna, zamiast siekać nożem – dzięki temu lepiej chłoną sos.
- Sezam: krótka chwila na suchej patelni uwalnia aromat, którego nie zastąpi żaden gotowy miks przypraw.
Przepis na ekspresowy "Sushi Bowl" bez ryżu
Przygotowanie zajmie Ci dosłownie tyle czasu, ile pokrojenie ogórka. W polskich sklepach bez problemu znajdziesz wszystkie składniki w znanych marketach na dziale "Sosy Świata" lub przy rybach.
- Pokrój średniego ogórka w cienkie paski. Jeśli masz obieraczkę do julienne, użyj jej – tekstura będzie idealna.
- 200 g paluszków krabowych podziel na cienkie nitki.
- W małej miseczce wymieszaj łyżkę śmietany (lub gęstego jogurtu) z pół łyżeczki musztardy Dijon.
- Połącz wszystko w dużej misce, skrapiając łyżką sosu sojowego i kilkoma kroplami oleju sezamowego.
- Posyp obficie prażonym sezamem tuż przed podaniem.
Mały trik dla lepszego efektu
Zauważyłem, że ta sałatka smakuje najlepiej, gdy jest solidnie schłodzona. Włóż miskę do zamrażarki na 3 minuty przed nałożeniem składników. Chłód potęguje wrażenie świeżości, które znamy z najlepszych barów sushi. Jeśli brakuje Ci "morskiego" aromatu, możesz pokruszyć do środka arkusz alg nori – to całkowicie zmienia zasady gry.
A Wy? Wolicie klasyczne rolki, czy takie szybkie rozwiązania, które oszczędzają czas? Dajcie znać w komentarzach!