Wydaje się całkowicie niepozorny i mamy go w każdej domowej apteczce. Jednak w ostatnich tygodniach służba zdrowia w Belgii, Szwajcarii i Portugalii zaczęła bić na alarm w związku z nowym trendem, który trafia do szpitali kolejne osoby. To, co zaczyna się jako niewinna zabawa w sieci, może skończyć się nieodwracalnym uszkodzeniem wątroby.
Niebezpieczna moda puka do drzwi
Chodzi o tak zwany „paracetamol challenge”. Zasada jest przerażająco prosta: uczestnicy licytują się, kto przyjmie większą dawkę leku przed kamerą smartfona. Choć TikTok stara się blokować podobne treści, podziemne grupy i komunikatory wciąż tętnią życiem. Sam jako redaktor obserwuję, jak szybko algorytmy podsuwają młodym ludziom ryzykowne zachowania, które z pozoru wyglądają na "bezpieczne", bo dotyczą leku dostępnego bez recepty.
W lutym belgijskie centrum medyczne EpiCURA potwierdziło hospitalizację trzech pacjentów, którzy przedawkowali paracetamol tylko dlatego, że chcieli zaimponować rówieśnikom. Problem polega na tym, że paracetamol nie daje żadnego „haju”. Nie ma działania psychotropowego, więc jedynym efektem przedawkowania jest po prostu powolne niszczenie własnych narządów.
Pułapka ukryta w organizmie
W Portugalii tamtejszy Zakon Farmaceutów wystosował jasny komunikat: toksyczność tego leku jest podstępna. Dlaczego? Ponieważ spustoszenie w organizmie zaczyna się na długo przed tym, zanim poczujemy się naprawdę źle.

- Uszkodzenie wątroby: Może być nieodwracalne i prowadzić do konieczności przeszczepu.
- Brak natychmiastowych sygnałów: Pierwsze objawy są często mylone ze zwykłą niestrawnością.
- Ryzyko dla nerek: Przy dużych dawkach organy te po prostu przestają filtrować toksyny.
Na co zwrócić uwagę? (Czerwone flagi)
Jeśli zauważysz u kogoś bliskiego te objawy w ciągu 24 godzin od podejrzenia przyjęcia leku, nie czekaj na rozwój wypadków:
- Nagłe nudności i wymioty.
- Nadmierne pocenie się i bladość skóry.
- Nienaturalna senność lub letarg.
- Ból w prawym podżebrzu (pojawia się zazwyczaj później).
Zasada „Złotej Czwórki”
Warto przypomnieć sobie podstawy, o których wielu z nas zapomina w pośpiechu. Dla dorosłego bezpieczna granica to maksymalnie 4 gramy na dobę. To zazwyczaj 8 typowych tabletek po 500 mg, rozłożonych w czasie. U dzieci dawkę liczy się jeszcze ostrzej – według masy ciała (60 mg na każdy kilogram). Przekroczenie tych limitów w ramach „wyzwania” to prosta droga na oddział toksykologii.
Ale jest pewien niuans, o którym mało kto mówi. Paracetamol znajduje się w setkach leków na przeziębienie, saszetkach do rozpuszczania i syropach. Bardzo łatwo o kumulację dawki, nawet nie biorąc udziału w żadnym internetowym wyzwaniu.
Czy rozmawialiście już ze swoimi dziećmi o tym, że "lek z reklamy" może być groźny? A może sami sprawdzacie składy leków złożonych przed ich zażyciem? Dajcie znać w komentarzach.