Większość z nas smaży naleśniki na mleku lub kefirze, walcząc z rwącym się ciastem lub gumowatą konsystencją. Mało kto jednak wie, że jeden składnik z lodówki, który zazwyczaj rezerwujemy dla sałatki jarzynowej, całkowicie zmienia zasady gry. Ten prosty trik sprawia, że placki są aksamitne, elastyczne i nigdy nie przywierają do patelni.

Zapomniany patent mojej mamy

Pamiętam, jak moja mama przygotowywała górę parujących naleśników w niedzielne poranki, a ja zastanawiałem się, dlaczego jej wypieki są tak niesamowicie delikatne. Sekret tkwił w majonezie. Choć brzmi to kontrowersyjnie, ma to głęboki sens kulinarny – majonez to w końcu emulsja jajek i oleju z odrobiną octu, co działa na strukturę mąki jak najlepszy uszlachetniacz.

Składniki, które masz już w kuchni:

  • Woda (letnia) – 500 ml
  • Mąka pszenna – 9 pełnych łyżek
  • Jajka – 2 sztuki
  • Majonez – 2 łyżki
  • Cukier i cukier waniliowy – po 2 łyżki (można pominąć przy wersji wytrawnej)
  • Olej roślinny – 2 łyżki
  • Szczypta soli

Jak uzyskać idealną strukturę bez grudek?

Częstym błędem jest wlewanie zimnej wody bezpośrednio do mąki. W mojej praktyce zauważyłem, że podgrzanie wody do około 60 stopni sprawia, że składniki łączą się błyskawicznie, a majonez idealnie „rozpuszcza się” w masie.

W misce roztrzepuję jajka z majonezem i cukrem. Dopiero gdy masa jest jednolita, dolewam ciepłą wodę. Kluczowy moment: mąkę przesiewam partiami, aby napowietrzyć ciasto. Na koniec dodaję łyżkę oleju i odstawiam miskę na 20 minut. Ten czas jest niezbędny, by gluten „odpoczął” – dzięki temu naleśniki będą cienkie jak papier, a mimo to przetrwają każde zwijanie.

Smażenie bez kropli tłuszczu

Dzięki zawartości tłuszczu w samym majonezie, patelnię wystarczy natłuścić tylko raz, przed pierwszym naleśnikiem. Zauważycie, że brzegi same odchodzą od brzegów, gdy tylko dół się zarumieni. W polskich domach, gdzie często używamy starszych patelni, ten przepis jest prawdziwym wybawieniem.

Mały tip: Jeśli planujesz naleśniki z serem lub dżemem, dodaj do ciasta więcej wanilii. Jeśli z mięsem lub szpinakiem – zrezygnuj z cukru na rzecz odrobiny pieprzu.

A Wy jakie macie nietypowe dodatki do ciasta naleśnikowego, które zawsze budzą zdziwienie u gości? Czekam na Wasze sprawdzone sposoby w komentarzach!