Kupujesz sadzonki, dbasz o nie każdego dnia, a w połowie sezonu krzaczki marnieją lub dają gorzkie owoce, których nie da się jeść. Ten scenariusz zna niemal każdy, kto choć raz próbował uprawy w polskim klimacie. Wybór przypadkowej odmiany to najkrótsza droga do rozczarowania przy letnim grillu.

Zauważyłem w swojej praktyce, że kluczem do sukcesu nie jest magiczny nawóz, ale genetyka rośliny dostosowana do warunków szklarniowych. Zamiast eksperymentować na oślep, warto postawić na sprawdzone pewniaki, które od lat dominują w rankingach profesjonalnych hodowców.

Cztery odmiany, które zdominowały polskie tunele

Analizując doświadczenia setek ogrodników, wyłoniła się krótka lista liderów. Te odmiany rzadziej chorują i wybaczają błędy w podlewaniu:

  • Mirabelle – to absolutny numer jeden. Jest niesamowicie plenna i niezawodna nawet przy zmiennej pogodzie.
  • Dirigent – odmiana doceniana za wyjątkową odporność na choroby typowe dla zamkniętych pomieszczeń.
  • Pasalimo – jeśli szukasz idealnego smaku i stabilnego plonowania przez całe lato, to strzał w dziesiątkę.
  • Avion – solidny wybór dla tych, którzy cenią konkretne, kształtne owoce bez pustych przestrzeni w środku.

Warto również wspomnieć o odmianie Merengue, która depcze liderom po piętach i staje się coraz popularniejszą alternatywą w nowoczesnych uprawach.

Dlaczego doświadczeni ogrodnicy wybierają odmianę Mirabelle do uprawy w szklarni - image 1

Błąd, który niszczy Twoje zbiory na starcie

Mało kto o tym mówi, ale ogórki nienawidzą przesadzania. To dla nich ogromny stres, który potrafi zatrzymać wzrost rośliny nawet na dwa tygodnie. Jak tego uniknąć?

Najlepszym rozwiązaniem jest siew bezpośrednio do gruntu w nieogrzewanej szklarni, gdy tylko zrobi się cieplej. Jeśli jednak musisz przygotować rozsadę w domu, używaj wyłącznie doniczek torfowych. Wsadzasz je do ziemi razem z rośliną, a korzenie nawet nie zauważą przeprowadzki.

Sprytny patent na "szybki start"

Ciekawym sposobem jest posadzenie 3–4 sadzonek ogórka w szklarni obok pomidorów jeszcze przed głównym sezonem. Zapewnia to roślinom osłonięty, "syty start", dzięki czemu będziesz cieszyć się własnymi nowalijkami znacznie wcześniej niż sąsiedzi, którzy czekają na cieplejsze noce na zewnątrz.

Pamiętaj, że w polskich warunkach wilgotność w szklarni bywa zdradliwa. Dobrana odmiana to połowa sukcesu, ale regularne wietrzenie to Twój obowiązek. A Ty na jaką odmianę stawiasz w tym roku – wolisz klasykę czy szukasz nowości?