Pamiętacie te małe, puszyste pizze z bufetu, na które czekało się z niecierpliwością podczas szkolnej przerwy? Choć dzisiejsze restauracje prześcigają się w serwowaniu neapolitańskich specjałów, to właśnie smak tych domowych, drożdżowych krążków wywołuje najszczerszy uśmiech. Zauważyłem, że sekretem ich sukcesu nie są drogie sery, ale jeden prosty trik z sosem, o którym większość z nas zapomina.
Przygotowanie idealnych pizzerinek w domu zajmuje mniej czasu niż oczekiwanie na dostawcę, a koszt składników w popularnych marketach typu Biedronka czy Lidl to zaledwie kilka złotych. To idealny patent na szybką kolację, gdy lodówka świeci pustkami, a domownicy domagają się czegoś wyjątkowego.
Domowe ciasto, które zawsze wyrasta
Wielu moich znajomych unika pracy z ciastem drożdżowym, obawiając się, że nie wyrośnie lub będzie zbyt twarde. Jednak w tym przepisie kluczem jest kolejność dodawania tłuszczu. W mojej praktyce sprawdziło się wmasowanie oleju na samym końcu, co nadaje ciastu niesamowitą elastyczność i zapobiega przyklejaniu się do dłoni.
Czego będziesz potrzebować do bazy:
- 7 g suchych drożdży (jedno opakowanie)
- 1 łyżeczka cukru (by "obudzić" drożdże)
- 250 ml ciepłej wody (nie gorącej!)
- 400 g mąki pszennej (najlepiej typ 450 lub 500)
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki oleju roślinnego
Krok po kroku: Jak uzyskać efekt puszystej chmurki
Zacznij od wymieszania drożdży z cukrem w ciepłej wodzie. Wystarczy 10 minut w ciepłym miejscu, aż mikstura zacznie wyraźnie buzować. Potem dodaj mąkę z solą i zagnieć kulę. Teraz najważniejszy moment: wlej olej i wyrabiaj przez kolejne 3 minuty. Ciasto musi odpocząć pod ściereczką przez około godzinę, aż podwoi swoją objętość.

"Różowy sos" i nietypowy dodatek
Tutaj dzieje się magia. W tradycyjnych szkolnych przepisach nikt nie używał passaty pomidorowej z bazylią. Zamiast tego stosowało się mieszankę ketchupu i majonezu. To właśnie ten duet sprawia, że pizzerinki nie są suche po upieczeniu. Ale jest jeszcze jeden składnik, który może Was zdziwić: świeży ogórek kładziony przed pieczeniem. Pod wpływem temperatury zmienia on swoją strukturę i nadaje całości charakterystyczny, winny posmak.
Dodatki w starym dobrym stylu:
- 3 łyżki ketchupu i 2 łyżki majonezu (wymieszane razem)
- 150 g startego żółtego sera (np. Gouda lub Podlaski)
- 3-4 ulubione parówki lub kawałek szynki
- 1 świeży ogórek średniej wielkości
Instrukcja pieczenia
- Rozgrzej piekarnik do 190°C.
- Podziel ciasto na 5-6 części i uformuj z nich okrągłe placki o średnicy około 12-15 cm.
- Każdy krążek posmaruj obficie "różowym sosem".
- Posyp serem, dodaj pokrojoną w kostkę wędlinę i plastry ogórka.
- Piecz przez około 15 minut, aż brzegi staną się złociste, a ser zacznie apetycznie bulgotać.
By poczuć się całkowicie jak w dawnych latach, podaj te mini pizze z kubkiem zimnego kefiru lub szklanką mleka. Gwarantuję, że ten smak bije na głowę każdą mrożonkę ze sklepu.
A Wy jakie dodatki najbardziej pamiętacie ze szkolnych drożdżówek na słono? Częściej spotykaliście tam pieczarki czy może jednak parówki?