Kiedy brakuje czasu na pieczenie tradycyjnego chleba, a domownicy proszą o coś ciepłego i sycącego, wyciągam z lodówki butelkę kefiru. Większość osób traktuje go jako zwykły napój, ale to błąd – w połączeniu z prostymi produktami tworzy bazę pod danie, które moi znajomi nazywają „ratunkiem dla głodnych”.

W swojej kuchni zauważyłam, że te placki znikają z talerza szybciej niż pizza, a przy tym nie obciążają żołądka tak bardzo jak klasyczne ciasto drożdżowe. Co więcej, składniki prawdopodobnie masz już w tej chwili w szafce, bez potrzeby biegania do Biedronki czy Lidla.

Dlaczego kefir zmienia zasady gry?

Sekret tkwi w naturalnych procesach fermentacji. Zawarte w kefirze probiotyki nie tylko wspierają Twoją odporność i trawienie, ale podczas smażenia sprawiają, że ciasto staje się niewiarygodnie elastyczne i puszyste. Wielu kucharzy amatorów popełnia błąd, używając zimnego nabiału prosto z lodówki – to pierwszy krok do twardych placków.

Oto co musisz przygotować, aby uzyskać idealną teksturę:

  • 400 ml kefiru (najlepiej w temperaturze pokojowej)
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (to ona wykona „brudną robotę” za drożdże)
  • Szczypta soli i cukru dla zbalansowania smaku
  • 2 łyżki oleju roślinnego do samego ciasta

Dlaczego doświadczeni kucharze zawsze dodają sodę do kefiru podczas robienia kolacji - image 1

Farsz, który smakuje latem

Choć ciasto jest świetne samo w sobie, to nadzienie robi tu za „efekt wow”. W mojej praktyce najlepiej sprawdza się połączenie ugotowanych jajek i sporej ilości zielonej cebulki. To smak, który kojarzy się z wakacjami u babci na wsi.

Jak przygotować idealne nadzienie:

  • Posiekaj pęczek świeżego szczypiorku (im więcej, tym lepiej).
  • Zetrzyj 6 ugotowanych na twardo jajek.
  • Wymieszaj oba składniki i uformuj z nich niewielkie kulki – ułatwi to formowanie placków.

Moja metoda na idealne formowanie

Po wymieszaniu składników na ciasto, odstaw je na 10 minut pod przykryciem. To kluczowy moment – gluten musi „odpocząć”, dzięki czemu ciasto nie będzie się kurczyć podczas wałkowania. Podziel je na 7-8 części, każdą rozwałkuj, włóż do środka kulkę farszu, a następnie „zamknij” ją w środku i spłaszcz całość dłonią lub wałkiem.

Smażymy na rozgrzanej patelni na złoty kolor. Placki będą rosły w oczach, stając się lekkie i aromatyczne. Bywa, że dodaję do środka odrobinę lokalnego twarogu, co nadaje im jeszcze bardziej polskiego charakteru.

A Wy co najchętniej wkładacie do środka domowych wypieków – wolicie klasyczny szczypiorek czy może macie swój autorski patent na farsz?